Archiwum dla Grudzień 2009

Propozycja – zanim napiszę (Brett Anderson czy Brian Jones)

Chciałbym sprawdzić, czy cokolwiek się dzieje wokół tego, co piszę – proponuję sondę  – chciałbym, żebyście wybrali komu ma być poświęcony  kolejny tekst w cyklu – „Moi idole” – zapraszam do głosowania.

Moi idole – Myslovitz

Nie będzie bohatera w jednej osobie. Podziwiam Myslovitz jako zespół. Jako zespół, nawet, jeśli dzisiaj nie są już zespołem w klasycznym rozumieniu.

Mogę o sobie powiedzieć, ze jestem ich fanem od bardzo dawna. Kupiłem pierwszą płytę w sklepie po tym, gdy usłyszałem którąś z piosenek w radio, byłem na ich koncercie w Czymanowie – na I edycji  polskiego Woodstock, chyba w 1995. Później ich wszystkie płyty kupowałem w dniu premiery i odsłuchiwałem, niemal świątecznie. Od tego czasu na Myslo byłem około 12 razy, dzięki nim poznałem różne zespoły – często inspiracją do poszukiwań były teksty chłopaków w prasie. Albo t-shirty:) Na przykład kiedyś na koncercie w Ustce Przemek miał koszulę Coldplay – Parachutes. W następnym tygodniu kupiłem debiut Coldplay. dzięki nim poznałem Ride, Black Rebel Motorcycle Club i kilka innych.

W polskich mediach często klasyfikuje się ten zespół jako brit-popowy, Rojek protestuje – ale dla mnie to dobry wzór – tak, ja też tam słyszę Blur i Oasis. Może mniej Suede, a chciałbym więcej…

Myslovitz ewoluowali, dzisiaj dosięgnął ich syndrom U2 – nie ma już przyjaźni – jest praca, ale mam nadzieję, że będą tą pracę wykonywali jeszcze długo tak dobrze. Na nową płytę musimy czekać prawdopodobnie dokładnie rok.

Nie udało się Myslovitz zrobić wielkiej kariery na Zachodzie – zabrakło determinacji i odpowiedniej pomocy wytwórni, choć muszę przyznać, że w biografii zespołu sprawa pokazana jest w sposób bardzo odważny. Żałuję, bo widziałem kilka Zachodnich grup na żywo i mogę śmiało powiedzieć – mysłowiczanie nie są gorsi. szkoda, że konflikty o determinacje w robieniu kariery na Zachodzie podzieliły grupę.  Między innymi stąd aż roczna przerwa w koncertach – czyli rok odpoczynku od siebie. Dzisiaj znowu koncertują, mam nadzieję, że znowu są w formie.

Od Myslovitz do Oskara – o Wojciechu Smarzowskim

Na razie krótko – nagrodę Fryderyka w 1998 roku za teledysk Myslovitz do utworu To nie był film dostał Wojciech Smarzowski. Niesłusznie zrobiono wówczas nagonkę na piosenkę i teledysk zarzucając podżeganie do zbrodni. Później Smarzowski robił różne rzeczy, świetne, np. Wesele i inne, w tym seriale w TVN. Obejrzałem właśnie Dom Zły – nie widziałem jeszcze w kinie polskim takiego dogłębnego rozliczenia z PRL. Nastawiałem się na mądra komedię, bo jakiś „znawca” przedstawiał film jako „polskie Fargo„. Chyba nie widząc ani Domu ani Fargo.

Film jest genialny – analizuje polskie społeczeństwo – skundlone i sprzedajne, jednocześnie zachowując świetny rytm narracji. Bardzo bym chciał, aby talent Smarzowskiego zyskał uznanie i nagrody, ale wiele podtekstów w filmie jest tylko dla Polaków (czarna Wołga, potworne dziecko). Gorąco polecam. Oskar zasłużony, choć nieprawdopodobny.

Życie to surfing – cz.2

Dojechałem do Miłości w czasach popkultury. Kilka zaskakujących fragmentów – po pierwsze duża szczerość w opiniach o ludziach i to po nazwisku – no jak na polski „szoł-biznes” to duża odwaga – np. o Skawińskim, o Orthodox.

Po drugie – bardzo ciekawe perypetie zespołu z Sony Music – wzorcowa wręcz próba wydojenia młodych przez korporację – Jak Stonesi z Dekką – szczególnie ciekawe przejścia z To nie był film.

Po trzecie – nieznane mi wątki z menadżerami grupy, kulisami początku kariery Lipnickiej i Walusia:)

Przeszkadza mi natomiast czasami język Gnoińskiego – czuć debiut – nawet, jeśli to nie jest jego debiut (tym bardziej źle).

czytam dalej.

p.s.

Rozszyfrowałem dzięki książce Piątą Płytę Wszechczasów – Nowhere odnosi się do Ride – ach, cały czas myślałem, że chodzi o co innego.

Życie to Surfing, czyli świetny Mikołaj cz.1

Życie to Surfing Leszka Gnoińskiego – biografia Myslovitz, wydana niedawno przez wydawnictwo
3 Kafki – to bardzo dobrze wydana książka – świetny papier, twarda okładka, doskonałe zdjęcia – w tym masa naprawdę archiwalnych – jeszcze z okresu Freshman i Generał Stilwell. Przed snem dojechałem zaledwie do 21 strony i mogę powiedzieć, że czyta się dobrze. Właśnie tych parę stron o śląskich początkach lat 90-tych napisane jest tak, że aż czuję tamten muzyczny i społeczny klimat.

Słowo na początek wypowiedział Muniek – jak sam napisał – „jako fan i kolega”.

Ja, tylko jako fan – mogę polecić książkę – dla miłośników Myslo – pozycja obowiązkowa, dla innych tym bardziej, żeby zrozumieli fenomen Instytucji Myslovitz.

p.s.

Gdy przeczytam całość, coś jeszcze napiszę – dlatego „cz.1” w tytule, teraz mogę Wam zdradzić takie smaczki jak to, że Lala był skinem i słuchał Italo-disco:)

Newsy

Koncerty:

Depeche Mode 10 i 11 lutego Łódź – Hala Arena (bilety sprzedane)

http://www.eventim.pl/portal/pl/muzyka/rock_pop/depeche_mode/56397/

Nitzer Ebb (pomagał im na początku kariery Alan Wilder) zagra w Warszawie – w klubie Progresja 12.02.2010. data nie jest przypadkowo – normalnie w obecnej trasie mają być regularnym supportem.

http://koncert.pl/dokument/Nitzer_Ebb_zagra_w_Warszawie.html

La Roux – The Gold Tour

Europejska część trasy (w Polsce nic:((():

http://www.livenation.pl/artist/la-roux-tickets

Editors – na razie plany do maja

http://www.editorsofficial.com/live/

Archive –  dwa koncerty w Polsce – 19.01 w Poznaniu, 6.02 we Wrocławiu

http://www.archiveofficial.com/tour/

Inne  –

La Roux nagrywają nową płytę – tzn. jest szansa, że coś powstanie, ale w 2 tygodnie mało komu sie dzisiaj udaje nagranie albumu – więc najpewniej dopiero po wakacjach efekty wprowadzenia instrumentów „naturalnych” – bo w tą stronę ma pójść ich muzyka.

http://koncert.pl/dokument/Drugi_album_La_Roux.html

Oficjalna strona Archive według mnie jest inspirowana Rainmeterem – wygląda podobnie, jak mój niedawny pulpit pod tym programem.

Myslovitz – Informacje na temat terminu wydania nowej płyty są dość rozbieżne – trzymam się tego, co powiedział Rojek – druga połowa 2010 – jesień albo zima – na Gwiazdkę – za ROK!!!, póki co – mam nadzieję, że Mikołaj przyniesie książkę „Życie to Surfing„.  Acha – w tym roku jeszcze czeka nas reedycja „Korova Milky Bar„.

Duran Duran – w przyszłym tygodniu dostanę wydany na DVD koncert z Hammersmith Odeon z 1982 roku.  Ciekawe, że w tym samym czasie (X 1982) odbył się w tej samej sali świetny koncert DM.

Budżet powiatu

Jutro przyjmujemy budżet powiatu. jeśli ktoś chce, mogę wysłać na maila – po raz pierwszy od moich trzech kadencji jest niższy niż projekt poprzedniego. Od 2011 zmiana zasad projektowania budżetu – wydatki bieżące mogą być pokrywane tylko z dochodów bieżących. pewnie będą dwa budżety.