Życie to surfing – cz.2

Dojechałem do Miłości w czasach popkultury. Kilka zaskakujących fragmentów – po pierwsze duża szczerość w opiniach o ludziach i to po nazwisku – no jak na polski „szoł-biznes” to duża odwaga – np. o Skawińskim, o Orthodox.

Po drugie – bardzo ciekawe perypetie zespołu z Sony Music – wzorcowa wręcz próba wydojenia młodych przez korporację – Jak Stonesi z Dekką – szczególnie ciekawe przejścia z To nie był film.

Po trzecie – nieznane mi wątki z menadżerami grupy, kulisami początku kariery Lipnickiej i Walusia:)

Przeszkadza mi natomiast czasami język Gnoińskiego – czuć debiut – nawet, jeśli to nie jest jego debiut (tym bardziej źle).

czytam dalej.

p.s.

Rozszyfrowałem dzięki książce Piątą Płytę Wszechczasów – Nowhere odnosi się do Ride – ach, cały czas myślałem, że chodzi o co innego.

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: