Archiwum dla Marzec 2010

Sounds from Lodz 11.02.2010

Dotarła do mnie nareszcie płyta z zapisem koncertu Depeche Mode z 11 lutego w Łodzi. Bootleg wydany jest bardzo starannie. Okładka zaprojektowana z klasą, stylowo – kto był chociaż na jednym koncercie z Tour of the Universe natychmiast rozpozna logo DM z kuli.

Zwracam uwagę, że edycja bootlegu jest limitowana – każdy egzemplarz jest podpisany.

Menu płyty wykonane jest bardzo starannie. Jakość obrazu niezła, rzadko komu trząsł się sprzęt w dłoniach – sprawnie zrobiony montaż – mixcam z kilku źródeł – zdaje mi się, że całość w HD. W kilku kluczowych momentach koncertu – balony na Policy of Truth i łany zboża z rąk na Never Let Me Down Again – obraz raczej nie oddaje emocji wśród publiki. Albo ja za mocno to przeżywałem:) Dźwięk stereo, w bardzo dobrej jakości – dobrze słychać wszystkie odgłosy ze sceny, okrzyki Dave`a, troszkę słabiej publiczność, ale to moje subiektywne odczucie – miałem wrażenie na koncercie, że publika jest głośniejsza. W kilku miejscach jest krótka pauza dźwięku – prawdopodobnie w miejscu trudnego montażu obrazu. Ogólnie dźwięk w głośnikach jest czasami bardziej czytelny niż na koncercie. Podczas występu miałem wrażenie, że jest za dużo basów i przesterów gitary Marta, na płycie jest ok. Ale było to także możliwe ze względu na to, że siedziałem z boku sceny

z mojego miejsca

Podsumowując jakość bootlegu:

video – 6/6

dźwięk – 5/6

layout – 6/6

Dla każdego fana obowiązkowa pamiątka z Łodzi. Jest także wydanie z koncertu w środę – 10.02. Polecam.

Reklamy

Kolejne potwierdzone występy w Gdyni

Zgodnie z zapowiedzią – Festiwal ujawnił kolejnych wykonawców, którzy wystąpią na Open`erze. Przyjadą Skunk Anansie, Nas & Damian Marley oraz Tricky. Ciekawe, że na tym samym festiwalu wystąpi Tricky i … Massive Attack. Szkoda, że nie tego samego dnia – możliwy byłby jakiś reunion. Blue Lines chyba trzeba odkurzyć.

Skunk  Anansie widziałem na żywo na Służewcu w 1997 roku. Byli supportem dla U2 na Popmarcie. świetny występ, choć spędziłem go trochę nietypowo – w kolejce. Ale wspomnienia mam miłe. Skin ma niezwykłą energię na scenie.

Pełna lista pozostałych wykonawców na dzisiaj: Pearl Jam, Kasabian, Massive Attack, Pavement, Hot Chip, The Hives, Ben Harper and Relentless7, Empire Of The Sun, Klaxons, Matisyahu, Mando Diao, Gorillaz Sound System i Tinariwen.

Empire of The Sun na Open`erze!!!

Zapowiada się gigantyczny Open`er. Wcześniej pisałem, kto już się zapowiedział w Gdyni – https://tutitt.wordpress.com/2010/02/26/muzyczne-newsy/

Teraz dochodzi Empire of The Sun – dla mnie bomba. Wystąpią w piątek – 2 lipca. Oprócz nich potwierdzili przybycie także –  Ben Harper and Relentless7, Klaxons i Matisyahu.

Jutro Trójka poda kolejnych gości.

Tymczasem zapraszam na oficjalną stronę Festiwalu:

http://www.opener.pl/pl

Speak & Spell (1981) – trudne początki

W swojej historii Depeche Mode https://tutitt.wordpress.com/2010/01/29/wczesne-depeche-mode-czesc-2/ doszedłem do momentu, w którym zespół rozpoczął nagrywanie pierwszego longplay`a w Blackwing Studio w Londynie. Sesje nagraniowe prowadzono od maja do sierpnia, premiera nastąpiła 5 października 1981. Płyta poradziła sobie bardzo dobrze w zestawieniach sprzedaży – w Wielkiej Brytanii doszła do 10 miejsca na liście popularności LP – o skali sukcesu niech świadczy fakt, że na 10 miejsce doczłapała się 6 lat później rewelacyjna i przez wielu fanów uznawana za sztandarową dla twórczości zespołu Music For The Masses. W pierwsze wersji – winylowej  – na płycie znalazło się 11 utworów.

„New Life” – 3:43
„I Sometimes Wish I Was Dead” – 2:14
„Puppets” – 3:55
„Boys Say Go!” – 3:03
„Nodisco” – 4:11
„What’s Your Name?” – 2:41
„Photographic” – 4:44
„Tora! Tora! Tora!” – 4:34
„Big Muff” – 4:20
„Any Second Now (Voices)” – 2:35
„Just Can’t Get Enough” – 3:40

W późniejszych wydaniach CD do Speak & Spell dodano także
„Dreaming of Me” – 4:03
„Ice Machine” – 4:05
„Shout” – 3:46
„Any Second Now” – 3:08
„Just Can’t Get Enough (Schizo Mix)” – 6:41

Nie ma co ukrywać – płytę dzisiaj możemy traktować jako ciekawostkę – jak na początku kariery brzmieli chłopcy z Basildon. Jest jedynym albumem nagranym pod wpływem New Romantic. Wpływ Vince`a Clarke`a na brzmienie płyty był dominujący – przeważają zręczne – popowe melodie – jak Just Can’t Get Enough,  New Life czy Boys Say Go! Na płycie straszy What’s Your Name? – w kilku wywiadach uznane przez zespół za najgorszy utwór jaki nagrali. Jednak zwraca uwagę także kilka nagrań rewelacyjnych, na przykład legendarne Photographic, które zespół gra do dzisiaj na koncertach.

http://www.youtube.com/watch?v=8g4D7vRHyYA

Artystycznie najważniejszym elementem pierwszej płyty Depeche Mode był debiut w charakterze autora Martina Gore (Tora! Tora! Tora! i instrumentalne Big Muff). Oczywiście nie z powodu jakiegoś szczególnego znaczenia tych utworów, tylko dlatego, że w czasie gdy album się ukazał Vince powiadomił już zespół o swojej decyzji odejścia. Dla Martina oznaczało to zajęcie pozycji głównego autora. Clarke rozszedł się z DM w sposób honorowy – zgodził się odłożyć oficjalne opublikowanie decyzji do zakończenia Speak & Spell tour, które składało się z 14 koncertów. Wiadomość podano 30 listopada 1981. Clarke zadeklarował, że w przyszłości nie wyklucza współpracy z DM w postaci pisania utworów dla grupy.

Wielki hit Yazoo, duetu, który niedługo potem Clarke założył z Alison Moyet – piosenka Only You została napisana z myślą o DM, ale zespół ja odrzucił – Clarke mógł czuć satysfakcję gdy ten „odrzut” zawojował listę przebojów dystansując See You.

Dlaczego Vince odszedł? Najbardziej prawdopodobna odpowiedź jest dla większości ludzi trudna dla zrozumienia – artysta nie cierpiał sławy w takiej postaci jaką dawało występowanie w popowym zespole, ciężko znosił zainteresowanie swoim życiem, wściekał się, gdy jego słowa zostały przeinaczone w wywiadach. Ale kłóci się z tym kontynuowanie kariery – być może Clarke nie radził sobie w większych niż duety zespołach? Dla pozostałej w Depeche Mode mógł to być kluczowy moment – odszedł lider grupy, główny autor. Jak sami później twierdzili, przeszli przez to tylko dlatego,ze byli młodzi, beztroscy i nie rozumieli powagi sytuacji. na pewno pomógł im także szef wytwórni Mute –  Daniel Miller, który roztoczył nad nimi opiekę na warunkach o których większość zespołów mogła tylko pomarzyć – mieli umowę ustną (!!!) dającą im 50% zysków.

Ciekawa jest historia okładki albumu – zdjęcie wykonał Brian Griffin – miało przedstawiać coś na kształt ptaka (Feniksa?) wyłaniającego się  pożogi – wyszedł łabędź w folii – w porównaniu do późniejszych okładek zespołu – ta nie jest zbyt ciekawa, trudno zrozumieć jak łączy się z muzyką.

Dla Depeche Mode pierwszy album okazał się komercyjnym sukcesem, ale także spowodował mit, który do dzisiaj w Wielkiej Brytanii jest żywy – dla wielu brytyjskich krytyków zespół do dzisiaj definiowany jest jako grupa pop…

Kilka rarytasów

Kilka rarytasów znalezionych w sieci

Stories of Old – zawsze uważałem, że utwór jest niedocenioną perełką z Some Great Reward. Znalazłem wykonanie z 2009 roku – bardzo akustyczne – poraża, ciekawe czy Dave musiał się uczyć na nowo tekstu:)

http://www.dailymotion.pl/video/xa14ue_depeche-mode-stories-of-old-some-gr_music?from=rss

Photographic z 6 listopada 1981 – według bazy danych koncertów DM to musi być Uniwersytetu w Liverpoolu = to wykonanie jest dość znane, ale zamieszczam je bo to moja ulubiona aranżacja, poza tym daje pogląd jak ząb czasu działa…

http://www.dailymotion.pl/video/x3x23b_depeche-mode-photographic-live-1981_music

Świetne See You z Alanem już za parapetem, szpulowcem z podkładem w roli głównej i Fletchem w zapasach z basowym syntezatorem.

http://www.dailymotion.pl/video/x40imi_depeche-mode-see-you_music

WWF Club z 1983 – chłopaki grają Everything Counts. Mam nadzieję, że WWF to nie World Wrestling Federation:)

http://www.dailymotion.pl/video/x9mixp_depeche-mode-everything-counts-wwf_music

Demo nowej płyty Myslovitz gotowe!

Dla fanów Myslovitz kończy się czas wyczekiwania. 14 marca koncert w Gdańsku – ciekawe czy zespół pokaże piosenki z przygotowywanej, dziewiątej już płyty. Demo zostały nagrane na przełomie stycznia i lutego w tygodniowej sesji w Ustroniu. W kwietniu nagrane zostaną w studio. Trudno uwierzyć, ale od czasu Happiness is Easy minęło już 4 lata. Czekam niecierpliwie. Swoją drogą oficjalna strona zespołu powinna byc odświeżona.