Posts Tagged ‘ Brett Anderson ’

Moi idole – Brett Anderson

Prawda jest taka, że tzw. brit-pop poznałem od końca. To znaczy, najpierw był Pulp, Blur i przede wszystkim Oasis, a Stone Roses, Ride i Suede później. Za to jak takie spóźnione odkrycie potem smakuje. Suede jest jednym z moich ulubionych zespołów i w tym przypadku nie mam żadnej wątpliwości, że najważniejszą postacią grupy był Brett.

Właśnie kolejność poznawania muzyki ma tu znaczenie – myślę, że w 1993 Suede nie zrobiłoby na mnie wrażenia, 10 lat później, gdy szczyt takiej muzyki minął, rzucałem się na wszystkie, jeszcze „nieodkryte lądy”.

Do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć, że w 2008 roku nie pojechałem do Jarocina na jego koncert. Koncerty Suede to jedna z moich pasji – na necie rozwinięta jest sieć wymiany bootlegów tej legendarnej już grupy.

Anderson ma świetny głos, wiele doświadczeń życiowych, prawdziwie rock`n`rollową  karierę, czym mi imponuje? Posłuchajcie:

http://www.youtube.com/watch?v=KnqzPECIPas

http://www.youtube.com/watch?v=igCeQcNdojY

Brett Anderson po rozpadzie Suede nagrywa płyty solowe. Idą one w innym kierunku niż Suede – nie ukrywam, że słucham ich z sentymentem, ale bez zachwytu.

Reklamy

Propozycja – zanim napiszę (Brett Anderson czy Brian Jones)

Chciałbym sprawdzić, czy cokolwiek się dzieje wokół tego, co piszę – proponuję sondę  – chciałbym, żebyście wybrali komu ma być poświęcony  kolejny tekst w cyklu – „Moi idole” – zapraszam do głosowania.